Masz TMS, WMS, ERP, telematykę i kilka dodatkowych aplikacji. Mimo to ludzie nadal pracują w Excelu, przepisują dane między systemami i ustalają status zlecenia przez telefon.

Zarząd oczekuje automatyzacji i efektów z AI. Operacja chce narzędzi, które rzeczywiście ułatwią pracę. IT ma utrzymać obecne środowisko, rozwijać integracje i pilnować bezpieczeństwa — zwykle bez zwiększenia zasobów.

Pomysłów technologicznych nie brakuje. Brakuje odpowiedzi na trzy pytania:

  • Co rzeczywiście warto zmienić?
  • Od czego zacząć?
  • Która inwestycja przyniesie wynik, a która tylko zwiększy koszty IT?

Właśnie w tym pomaga konsulting technologiczny dla TSL.

Na czym polega konsulting technologiczny?

Konsulting technologiczny dla branży TSL nie polega na przygotowaniu listy modnych narzędzi ani przekonywaniu Cię, że potrzebujesz kolejnego systemu.

Zaczynamy od Twojej operacji.

Sprawdzamy:

  • gdzie tracisz czas i pieniądze,
  • które procesy ograniczają skalowanie,
  • gdzie ludzie wykonują pracę, którą może przejąć technologia,
  • dlaczego dane nie przepływają między systemami,
  • które problemy wynikają z technologii, a które ze źle zaprojektowanego procesu,
  • czy obecne narzędzia można rozwinąć,
  • gdzie potrzebna jest integracja,
  • kiedy gotowy system wystarczy, a kiedy potrzebne jest rozwiązanie dedykowane.

Na tej podstawie zamieniamy problemy operacyjne w konkretne inicjatywy technologiczne. Każda z nich powinna mieć określony koszt, priorytet, ryzyko, oczekiwany efekt oraz sposób pomiaru.

Nie wychodzisz z listą pomysłów. Wychodzisz z podstawą do podjęcia decyzji inwestycyjnej.

Kiedy potrzebujesz konsultingu technologicznego?

Najczęściej wtedy, gdy Twoja firma jest pomiędzy dwoma etapami rozwoju.

Obecne systemy jeszcze działają, ale coraz częściej trzeba je omijać. Kolejne zlecenia da się obsłużyć, ale wymagają dodatkowych ludzi. Dane są dostępne, ale ich zebranie i uzgodnienie zajmuje zbyt dużo czasu.

Sygnałem ostrzegawczym jest sytuacja, w której:

  • spedytorzy lub dyspozytorzy prowadzą własne arkusze poza TMS-em,
  • te same dane są wprowadzane kilka razy,
  • raporty zarządcze powstają ręcznie,
  • działy korzystają z różnych wersji tych samych informacji,
  • integracje wymagają ciągłego nadzoru,
  • kluczowa wiedza o procesie znajduje się w głowach kilku pracowników,
  • obsługa większej liczby zleceń wymaga proporcjonalnego zwiększania zespołu,
  • klienci oczekują danych, których nie możesz szybko udostępnić,
  • zarząd chce wykorzystać AI, ale organizacja nie ma uporządkowanych procesów i danych,
  • rozważasz wymianę TMS, WMS lub ERP, ale nie masz pewności, czy to rzeczywiście rozwiąże problem.

Jeśli rozpoznajesz kilka z tych sytuacji, nie zaczynaj od przeglądania ofert dostawców.

Najpierw ustal, czego naprawdę potrzebuje firma.

Dlaczego nie zaczynamy od wyboru systemu?

Bo źle zdefiniowany problem prowadzi do źle dobranego rozwiązania.

Możesz wdrożyć nowy TMS i po kilku miesiącach odkryć, że głównym problemem nie był brak funkcji, ale nieuporządkowany proces i brak integracji. Możesz zautomatyzować obieg dokumentów, który wcześniej należało uprościć. Możesz uruchomić projekt AI, a następnie przekonać się, że dane są niekompletne, niespójne albo niedostępne.

Technologia nie naprawi automatycznie źle zaprojektowanej operacji.

Dlatego przed podjęciem decyzji odpowiadamy na pytania:

  • Jaki problem biznesowy rozwiązujemy?
  • Jak dziś wygląda proces?
  • Gdzie powstaje koszt, opóźnienie albo ryzyko?
  • Jaki powinien być proces docelowy?
  • Jakiego efektu oczekujemy?
  • Po jakim KPI ocenimy, czy inwestycja się udała?
  • Czy technologia jest rzeczywiście potrzebna?
  • Czy organizacja jest gotowa na zmianę?

Dopiero później rozmawiamy o konkretnych rozwiązaniach.

Kto uczestniczy w konsultingu?

Nie wystarczy rozmowa z zarządem. Nie wystarczy również warsztat z samym działem IT.

COO zna cele operacyjne i miejsca, w których firma traci efektywność. CTO rozumie ograniczenia architektury, integracji, bezpieczeństwa i dostępnych zasobów. Jednak prawdziwy przebieg procesu znają osoby, które codziennie obsługują zlecenia, planują transport, pracują z przewoźnikami, kompletują dokumenty i wyjaśniają rozbieżności.

Dlatego angażujemy:

  • zarząd,
  • operację,
  • IT,
  • właścicieli procesów,
  • użytkowników systemów.

Nie pytamy jedynie, jak proces powinien wyglądać zgodnie z procedurą. Sprawdzamy, jak rzeczywiście działa.

To właśnie pomiędzy oficjalnym procesem a codzienną praktyką znajdują się ręczne obejścia, ukryte koszty, błędy i największy potencjał automatyzacji.

Jak analizujemy procesy?

Najpierw mapujemy proces w obecnym kształcie, czyli as-is.

Możemy przeanalizować między innymi:

  • przyjęcie zlecenia,
  • planowanie transportu,
  • dobór przewoźnika,
  • awizację,
  • monitorowanie realizacji,
  • obieg dokumentów,
  • komunikację z klientem,
  • rozliczenie zlecenia,
  • fakturowanie,
  • obsługę reklamacji,
  • procesy magazynowe,
  • pełny proces order-to-cash.

Nie ograniczamy się do narysowania diagramu.

Sprawdzamy:

  • ile trwa każda czynność,
  • gdzie proces czeka,
  • które dane są przepisywane,
  • gdzie pojawiają się wyjątki,
  • co generuje błędy,
  • które działania zależą od pojedynczych pracowników,
  • gdzie brakuje integracji,
  • jaki jest koszt obecnego sposobu pracy.

Następnie projektujemy proces docelowy — to-be. Usuwamy zbędne kroki, porządkujemy odpowiedzialności i wskazujemy miejsca, w których automatyzacja może przynieść mierzalny rezultat.

Jeśli chcesz zacząć od jednego procesu, możemy przeprowadzić warsztaty automatyzacji procesów. Otrzymasz mapę stanu obecnego i docelowego, analizę opłacalności, rekomendację technologiczną oraz plan wdrożenia.

Co sprawdzamy w środowisku IT?

Analiza procesu bez analizy systemów byłaby niepełna.

Sprawdzamy:

  • TMS, WMS i ERP,
  • telematykę,
  • aplikacje wewnętrzne,
  • integracje z klientami i partnerami,
  • API i wymianę danych przez EDI,
  • narzędzia raportowe i BI,
  • arkusze działające poza głównymi systemami,
  • sposób przechowywania i przetwarzania danych,
  • zarządzanie dostępem,
  • bezpieczeństwo,
  • koszty utrzymania i rozwoju.

Szukamy odpowiedzi na pytanie, czy obecna architektura wspiera rozwój firmy, czy zaczyna go ograniczać.

Nie zakładamy, że musisz wymienić system. Czasami wystarczy wykorzystać funkcje, za które już płacisz. Czasami potrzebna jest integracja albo dodatkowa warstwa danych. Innym razem dalsze rozwijanie obecnego rozwiązania przestaje mieć ekonomiczne uzasadnienie.

Jeśli Twoja operacja opiera się na danych z pojazdów, urządzeń, czujników lub infrastruktury magazynowej, analizujemy również możliwość wykorzystania systemów IoT w logistyce.

Które procesy warto automatyzować?

Nie te, które najlepiej wyglądają na prezentacji.

W pierwszej kolejności szukamy procesów, które:

  • występują często,
  • pochłaniają dużo czasu,
  • opierają się na powtarzalnych regułach,
  • generują błędy,
  • wymagają przepisywania danych,
  • spowalniają obsługę klienta,
  • ograniczają skalowanie działalności.

Najpierw oceniamy jednak, czy sam proces ma sens. Automatyzacja bałaganu nie usuwa bałaganu — tylko zwiększa tempo jego powstawania.

Dlatego kolejność wygląda następująco:

  1. Diagnozujemy proces.
  2. Usuwamy zbędne działania.
  3. Projektujemy proces docelowy.
  4. Wyznaczamy oczekiwany efekt.
  5. Dobieramy technologię.
  6. Liczymy opłacalność.

W procesach opartych na dokumentach, wiadomościach, zleceniach i danych pochodzących z wielu źródeł możemy rozważyć agentów AI dla TSL. Nie rekomendujemy jednak AI dlatego, że jest modne. Rekomendujemy je wtedy, gdy lepiej od innych rozwiązań realizuje konkretny cel operacyjny.

Czy zawsze potrzebujesz nowego systemu?

Nie.

Rezultatem konsultingu może być rekomendacja, aby:

  • zmienić organizację procesu,
  • lepiej wykorzystać obecny system,
  • uruchomić dodatkowy moduł,
  • zbudować brakującą integrację,
  • uporządkować dane,
  • zautomatyzować jeden etap,
  • wdrożyć gotowe narzędzie,
  • stworzyć rozwiązanie dedykowane,
  • zrezygnować z planowanej inwestycji.

Ostatnia możliwość jest równie ważna jak pozostałe.

Jeżeli inwestycja nie ma wystarczającego uzasadnienia, lepiej dowiedzieć się o tym przed podpisaniem umowy i zaangażowaniem zespołu.

Gotowe rozwiązanie czy system dedykowany?

Gotowy system sprawdzi się, jeśli Twój proces jest standardowy, a dostępne rozwiązanie pokrywa kluczowe wymagania bez kosztownych modyfikacji.

System dedykowany warto rozważyć, gdy:

  • proces jest elementem Twojej przewagi konkurencyjnej,
  • gotowe narzędzia wymuszają zbyt wiele kompromisów,
  • pracownicy muszą stale korzystać z obejść,
  • potrzebujesz niestandardowych integracji,
  • obecny system ogranicza rozwój,
  • rozwiązanie musi obsługiwać specyficzną logikę biznesową,
  • chcesz rozwijać system razem ze swoim modelem działalności.

W takiej sytuacji możemy zaprojektować dedykowany system IT dla TSL, zbudowany wokół procesu, a nie zmuszający operację do dopasowania się do ograniczeń gotowego produktu.

Przed podjęciem decyzji porównujemy jednak nie tylko funkcje. Analizujemy całkowity koszt posiadania, integracje, bezpieczeństwo, skalowalność, utrzymanie, możliwość rozwoju i ryzyko uzależnienia od dostawcy.

Jak liczymy opłacalność inwestycji?

Nie wystarczy stwierdzić, że nowy system „usprawni pracę”.

Musisz wiedzieć, co dokładnie ma się zmienić i ile ta zmiana jest warta.

Dla każdej inicjatywy określamy rezultat, którym może być:

  • krótszy czas obsługi zlecenia,
  • mniej pracy ręcznej,
  • ograniczenie liczby błędów,
  • poprawa terminowości,
  • zmniejszenie pustych przebiegów,
  • szybsze fakturowanie,
  • krótszy cykl order-to-cash,
  • lepsze wykorzystanie floty lub magazynu,
  • większa liczba operacji obsługiwanych przez ten sam zespół,
  • niższy koszt reklamacji i korekt.

Po stronie kosztów uwzględniamy nie tylko licencję albo wytworzenie oprogramowania. Liczymy również:

  • integracje,
  • migrację danych,
  • infrastrukturę,
  • utrzymanie i rozwój,
  • szkolenia,
  • zarządzanie zmianą,
  • zaangażowanie pracowników,
  • ryzyko wdrożenia.

Dopiero takie zestawienie daje business case, który możesz przedstawić zarządowi, CFO albo właścicielom firmy.

Jak ustalamy kolejność wdrożeń?

Po analizie prawdopodobnie będziesz mieć więcej pomysłów niż budżetu i zasobów.

Dlatego każdą inicjatywę oceniamy pod względem:

  • wartości biznesowej,
  • kosztu,
  • ryzyka,
  • czasu potrzebnego na osiągnięcie efektu,
  • gotowości organizacji,
  • jakości danych,
  • zależności od innych projektów,
  • dostępności zespołu.

Na tej podstawie dzielimy projekty na:

  • szybkie usprawnienia,
  • inwestycje strategiczne,
  • projekty wymagające wcześniejszego przygotowania,
  • inicjatywy, których obecnie nie warto realizować.

Dostajesz kolejność działań odpowiadającą możliwościom firmy, a nie teoretyczną listę projektów.

Co otrzymasz po zakończeniu konsultingu?

Nie kolejną prezentację o cyfryzacji.

Otrzymasz materiał, na podstawie którego możesz podjąć decyzję i rozpocząć realizację:

  • diagnozę procesów, systemów i danych,
  • mapę najważniejszych wąskich gardeł,
  • procesy „as-is” i „to-be”,
  • listę inicjatyw technologicznych,
  • możliwe warianty rozwiązania,
  • rekomendowane priorytety,
  • analizę kosztów, korzyści i ryzyk,
  • business case’y,
  • KPI,
  • harmonogram,
  • rekomendacje dotyczące zarządzania zmianą.

Efektem może być strategia transformacji cyfrowej dla firmy TSL obejmująca plan działań na kolejne 12–18 miesięcy.

Będziesz wiedzieć:

  • co wdrożyć,
  • dlaczego warto to zrobić,
  • w jakiej kolejności działać,
  • jakiego budżetu potrzebujesz,
  • jakie zasoby musisz zaangażować,
  • po czym poznasz, że inwestycja przyniosła rezultat.

Czy możemy wesprzeć Cię także we wdrożeniu?

Tak.

Możemy zakończyć współpracę na etapie rekomendacji albo wesprzeć Cię w kolejnych krokach:

  • przygotowaniu wymagań,
  • wyborze rozwiązania lub dostawcy,
  • ocenie ofert,
  • zaprojektowaniu architektury,
  • przygotowaniu integracji,
  • realizacji projektu,
  • kontroli zakresu, kosztów i ryzyk,
  • weryfikacji efektów.

Po uruchomieniu rozwiązania możemy również przejąć utrzymanie i rozwój systemów informatycznych.

Nie musisz jednak zlecać nam wdrożenia. Dokumentacja przygotowana podczas konsultingu może stanowić podstawę do rozmów i wycen z innymi wykonawcami.

Jakiego konsultanta technologicznego potrzebuje firma TSL?

Nie potrzebujesz osoby, która zna katalogi wszystkich dostawców.

Potrzebujesz partnera, który rozumie:

  • transport, logistykę i spedycję,
  • procesy operacyjne,
  • architekturę systemów,
  • integracje i dane,
  • presję na koszty i marżę,
  • wymagania zarządu,
  • ograniczenia zespołu IT.

Dobry konsultant nie pyta wyłącznie o funkcje. Pyta o czas, koszt, ryzyko, przepustowość, SLA i wpływ na klienta.

Powinien również potrafić powiedzieć:

„Tego projektu nie warto teraz realizować”.

W zależności od modelu działalności możesz skorzystać z:

Zanim wybierzesz technologię, upewnij się, że rozwiązujesz właściwy problem

Najdroższy system to nie ten z najwyższą ceną.

Najdroższy jest system, który nie rozwiązuje właściwego problemu.

Płacisz wtedy nie tylko za licencję lub wdrożenie. Płacisz również czasem zespołu, kolejnymi integracjami, spadkiem produktywności, oporem użytkowników i utratą zaufania do następnych projektów.

Jeżeli planujesz wymianę TMS, WMS lub ERP, automatyzację procesu, wdrożenie AI albo budowę dedykowanego rozwiązania, nie zaczynaj od prezentacji dostawców.

Zacznij od odpowiedzi na trzy pytania:

  • Gdzie dziś tracimy najwięcej?
  • Jaki wynik chcemy osiągnąć?
  • Jaka zmiana da nam największy efekt przy akceptowalnym koszcie i ryzyku?

Podczas bezpłatnej konsultacji porozmawiamy o Twojej operacji, obecnych systemach i decyzjach, które są przed Tobą.

Najpierw zrozumiemy problem. Dopiero później porozmawiamy o technologii.

Umów bezpłatną konsultację technologiczną

Czekasz na kolejne artykuły?

Dołącz do naszej listy powiadomień i bądź na bieżąco z wszystkimi publikowanymi przez nas treściami!

Zapisz się do newslettera

* indicates required

Intuit Mailchimp